Jak się nie przejeść w święta?

Co smakosze najbardziej kochają w świętach? Oczywiście pyszne potrawy. Bożonarodzeniowa uczta rozpoczyna się tuż po pojawieniu się na niebie pierwszej gwiazdki i złożeniu sobie świątecznych życzeń. Wtedy to na pięknie udekorowany stół wkraczają największe wigilijne przysmaki; grzybowa i barszcz czerwony z uszkami, pierogi z grzybowym farszem, słodkie makówki, przysmażony na oleju karp bądź ryba w galarecie. Nie sposób nie wspomnieć także o pysznej kapuście przyrządzanej na dwa sposoby; z grzybami bądź grochem. Dla smakoszy słodkości kolejne przysmaki; kutia, kluski z makiem, świąteczny kompot z owocami. Ta wyliczanka wigilijnych dań to dopiero początek największej w roku uczty świątecznej. Przed nami przecież jeszcze pierwszy i drugi dzień świąt, które w większości domów upływają pod znakiem smakowitych ciast; sernika i makowca, delikatesowych sałatek, różnorodnych przystawek i dań gorących oraz wielu innych wybornych potraw.

Trzeba przyznać, że lista wybornych świątecznych przysmaków jest wręcz imponująca. Jak jednak pogodzić kosztowanie tych wyśmienitych dań z dietą odchudzającą? Jak się nie przejeść w święta? To pytania, które z roku na rok zadaje sobie coraz większa liczba osób. Nic w tym dziwnego. Coraz bardziej dbamy o linię, chcemy wyglądać szczupło, efektownie, pięknie. Naszej sylwetce na pewno nie pomogą dodatkowe fałdki na brzuchu. Ładnej figurze z pewnością nie sprzyja temu świąteczny misz – masz smaków, ciast, sałatek i mięs. Dieta nie oznacza jednak całkowitej rezygnacji z największej przyjemności dla podniebienia każdego smakosza – kosztowania świątecznych dań, które uznawane są za wizytówkę polskich kulinariów.

Możemy jeść i nie tyć. Brzmi paradoksalnie? A jednak jest to możliwe. Co więcej – możemy jeść dużo i nie narzekać na nadwagę. Jak więc cieszyć się świątecznymi daniami by nie zapracować sobie na dodatkowe kilogramy tu i ówdzie?

Recepta jest dziecinnie prosta. Jemy małe porcje. Kiedy więc widzisz na świątecznym stole całą paletę przysmaków nie torturuj swojego żołądka ogromną porcją jednego wybranego dnia. Delektuj się potrawami. Kosztuj przysmaki po trochu, nakładaj sobie niewielkie porcje smakołyków. Wtedy nie tylko Ty i Twój żołądek będziecie zadowoleni, ale także gospodyni przyjęcia – przecież spróbować trzeba i sernika, i świątecznych ciasteczek, i wykwintnej pieczeni autorstwa cioci i bożonarodzeniowego pasztetu będącego popisowym daniem babci.

Niech te święta będą więc nie tylko pyszne, ale i zdrowe! Smacznego!